Fala krytyki zarówno pod adresem Listkiewicza jak i Lipca narastała wprost proporcjonalnie do liczby podejrzanych w owej aferze korupcyjnej. Słychać było głosy o tym, że wprowadzenie zarządu komisarycznego sparaliżuje polską piłkę a nasza drużyna narodowa zostanie wykluczona z rozgrywek międzynarodowych. Z drugiej strony opinie skłaniały się ku temu, że zwalczyć korupcję trzeba bez względu na środki oraz ich skutki a kurator jest w tej sytuacji instytucją niezbędną.
19 stycznia 2007 minister zagrał o wszystko – wprowadził kuratora, ten zawiesił zarząd PZPN, został nim Andrzej Rusko. Nagłówki gazet mówiły same za siebie, główny ton to „Koniec Listkiewicza”. Komentarze do tej decyzji pod jednym względem się zazwyczaj nie różniły, mianowicie, że nastaje nowy rozdział polskiej piłki, że Listkiewicz, który niczym król przez wiele lat rządził i dzielił w świecie futbolowym odchodzi upokorzony i zgładzony.