W rundzie jesiennej wycofała się Zawisza Bydgoszcz II, jednocześnie przyznając się do ustawiana meczów, automatycznie została zdegradowana do III ligi, ale dzięki temu uniknęła jak się później okazało większej kary. Środkiem zapobiegawczym miało być najpierw zawieszenie w rozgrywkach klubu z Gdyni (od 23 marca), a później z Łęcznej (29 III). Kara miała obowiązywać przez miesiąc, skończyła się wcześniej, jednak kluby te nie rozegrały bezpośredniego meczu ze sobą, a także w następnej kolejce przegrały przez walkower, straciły cenne punkty, a także w przypadku Arki możliwość rywalizacji w Pucharze Polski. Co „udało się” Zawiszy nie udało się innym klubom, które początkowo szły w zaparte. Dopiero po ujawnieniu dowodów w sprawie większość klubów postanowiła pójść na współpracę z Wydziałem Dyscypliny PZPN, wyjątkiem był Górnik Łęczna, który do winy się nie przyznał. Skutkiem tego były najbardziej surowe kary wobec Górnika tj. degradacja z I ligi do III, 270 tys. zł oraz minus 10 pkt. Arka Gdynia ukarana została degradacją z I ligi do II, a także karą 200 tys. zł i minus 5 pkt. Kluby z Ostrowca Świętokrzyskiego i Polkowic karą degradacji z II do III ligi, także po 50 tys. zł kary i odpowiednio minus 6 pkt dla KSZO i minus 10 dla Polkowic.