Chociaż Michał Listkiewicz, co zreszta kilkukrotnie w swojej karierze pokazał, potrafi umiejętnie budować swoją pozycję, nawet w sytuacjach dla niego trudnych nie był faworytem mediów co do wygrania owego sporu, a w zasadzie hasło o końu Listkiewicza cały czas było obecne na ustach futbolowych dziennikarzy i komentatorów.
Do Polski przyleciał z oficjalną wizyta prezes FIFA Sepp Blatter. Cel jego wizyty był dość jasny. Chciał aby polskie władze odwiesiły zarząd. Blattera przyjął oficjalnie prezydent Polski Lech Kaczyński. To dość niespotykana forma, aby prezydent federacji spotykał się z prezydentem państwa. Właśnie to niespotykane dotąd spotkanie zaowocowało niespodziewaną decyzją – mianowicie zarząd z prezesem Listkiewiczem na czele został odwieszony. Decyzja taka była szokiem dla opinii publicznej, miałą się ona nijak do dotychczasowej konsekwencji ministra Lipca. Tak właśnie początek końca Michała Listkiewicza stał się początkiem jego sukcesu.