Bynajmniej sukcesem tym nie było zwycięstwo z Tomasz Lipcem, miał on dopiero nastąpić. Gdy 18 kwietnia ważyły się losy organizacji Mistrzostw Europy 2012, prezes Michał Listkiewicz udał się w ramach oficjalnej delegacji do walijskiego Cardiff. O godzinie 11:30 z ust prezesa UEFA Michaela Platiniego padły słowa „Pologne-Ukraine”. Słowa te przejdą do historii, nie tylko z uwagi na wymiar sukcesu naszego kraju, jakim niewątpliwie jest prawo organizacji tak wielkiej imprezy, drugi powodem jest sukces Listkiewicza, skaczącego z radości w blasku fleszy, uśmiechniętnego na pierwszych stronach gazet, Michała Listkiewicza – człowieka sukcesu, sukcesu tak wielkiego, że aż przysłaniającego jedną z największych afer korupcyjnych w historii Polski.